Jak można pomóc uchodźcom z korzyścią dla siebie?

kuchnia-foto

Wiecie, ilu uchodźców przyjęła oficjalnie Polska w ubiegłym roku? 42 osoby… O status uchodźcy stara się ok. 5 tys. osób rocznie. Głównie z Ukrainy i Rosji. Większość nie zamierza u nas w ogóle zostać. Życie w Polsce dla większości uchodźców to nie raj, tylko walka o przetrwanie. Podczas, gdy wielu Polaków koncentruje się na tym, by szukać mniej lub bardziej absurdalnych argumentów przeciw przyjmowaniu (jakimkolwiek) uchodźców, a inni już się zabierają ochoczo do „bicia Ukraińca” – czego przykładem jest ostatnia napaść na ukraińskiego studenta weterynarii w Lublinie, inni zastanawiają się, jak z Polski – właśnie dzięki uchodźcom – zrobić kraj rozsądnie tolerancyjny, otwarty na inność, czerpiący z doświadczeń innych kultur, a jednocześnie pomagający mądrze i z korzyścią dla każdej strony.

Do tej drugiej grupy należą założyciele Kuchni Konfliktu – przedsiębiorstwa społecznego (nastawionego na zysk, ale i cele społeczne) – którego celem jest integrowanie i pomoc uchodźcom w Warszawie z różnych krajów poprzez zatrudnianie ich w multikulturowej restauracji i oferowanie klientom potraw z ich krajów. Zgodnie z prawem, za godziwe wynagrodzenie. A co równie ważne – organizowanie wydarzeń kulturalnych – które mają zarówno uchodźcom, jak i Polakom – pomóc poznać się, zintegrować, polubić, a chociaż… zrozumieć.

Gdyby w Polsce było więcej inicjatyw takich, jak Kuchnia Konfliktu, dostrzegalibyśmy częściej, że uchodźcy to nie tylko „kłopot” humanitarny, polityczny, czy wyrzut sumienia, ale szansa na rozwój kulturalny, społeczny, gospodarczy. Nie, nie dla nich, ale dla nas. Obejrzyjcie film o tym niezwykłym projekcie:

Fot. Facebook.com/Kuchnia Konfliktu