Polska nie radzi sobie z zagranicznymi łapówkami

korupcja

Znajdujemy się wśród 11 krajów unijnych, które nie mają skutecznych środków zapobiegania korupcji w zagranicznych umowach handlowych – alarmuje Transparency International

W opu­bli­ko­wa­nym wła­śnie ra­por­cie, Trans­pa­ren­cy In­ter­na­tio­nal wy­mie­nia, oprócz Pol­ski, 11 państw, m.​in. Bel­gię, Hisz­pa­nię, Ir­lan­dię, Cze­chy, Luk­sem­burg, Buł­ga­rię i Sło­wa­cję. Oka­zu­je się, że kraje te nie prze­strze­ga­ją kon­wen­cji OECD (Or­ga­ni­za­cja Współ­pra­cy Go­spo­dar­czej i Roz­wo­ju) o zwal­cza­niu prze­kup­stwa w mię­dzy­na­ro­do­wych trans­ak­cjach han­dlo­wych.

– Ozna­cza to, że wła­dze tych państw nie za­po­bie­ga­ją wy­star­cza­ją­co ko­rum­po­wa­niu przez ro­dzi­me firmy urzęd­ni­ków in­nych kra­jów ani nie prze­wi­du­ją kar za tego typu prak­ty­ki. Szcze­gól­nie istot­ne jest to w kra­jach o dużym udzia­le eks­por­tu – twier­dzi Adam Fol­des, jeden z au­to­rów ra­por­tu.

Kon­wen­cję OECD wdro­ży­ło do swo­je­go pra­wo­daw­stwa 41 państw, w tym 22 kraje unij­ne. Wy­jąt­ko­wo re­stryk­cyj­ną usta­wę o za­gra­nicz­nych prak­ty­kach ko­rup­cyj­nych wpro­wa­dzi­ły w 1977 r. Stany Zjed­no­czo­ne, gdzie obo­wią­zu­je zakaz wrę­cza­nia ła­pó­wek za­gra­nicz­nym funk­cjo­na­riu­szom pu­blicz­nym w celu uzy­ska­nia lub za­cho­wa­nia pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści.

Silne prawo an­ty­ko­rup­cyj­ne nie za­po­bie­ga oczy­wi­ście cał­ko­wi­cie ko­rup­cji. Firmy zlo­ka­li­zo­wa­ne w kra­jach wy­so­ko oce­nio­nych przez Trans­pa­ren­cy In­ter­na­tio­nal były wie­lo­krot­nie bo­ha­te­ra­mi afer ko­rup­cyj­nych. W 2010 r. nie­miec­ki pro­du­cent broni Fer­ro­stall sko­rum­po­wał grec­kich urzęd­ni­ków, by zdo­być rzą­do­wy kon­trakt, a fiń­ska Pa­tria jesz­cze w 2008 r. ko­rum­po­wa­ła rząd Sło­we­nii.

Jed­nym z ostat­nich, gło­śnych przy­kła­dów ko­rup­cji na dużą skalę, było wej­ście szwedz­kiej Te­lia­So­ne­ra w po­sia­da­nie azer­skie­go na­ro­do­we­go ope­ra­to­ra te­le­ko­mu­ni­ka­cyj­ne­go dzię­ki pry­wa­ty­za­cji, na któ­rej ro­dzi­na pre­zy­den­ta za­ro­bi­ła nie­le­gal­nie pra­wie 50 mln do­la­rów. W Pol­sce, ujaw­nio­ne w ostat­nim cza­sie gło­śne afery do­ty­czy­ły ko­rum­po­wa­nia le­ka­rzy przez kon­cern Gla­xo­Smi­th­Kli­ne oraz wrę­cza­nia ła­pó­wek przez przed­sta­wi­cie­li Hew­lett-Pac­kard oraz IBM w ra­mach tzw. in­fo­afe­ry.

*Tekst pochodzi z www.forbes.pl

Tagged with:     ,